Tu objawiała się Maryja, miejsce gdzie wszystko może się zmienić

,,Pamiętam jednego pana, który przybiegł do mnie i mówi Proszę księdza, ja tam się modliłem i zobaczyłem Maryję. Wielu takich jest, którzy przychodzą i mówią widziałem Maryję. Nie wiem, co on zobaczył, ale to był pierwszy moment jego trzeźwości. Wyszedł z bardzo głębokiego uzależnienia. Wyszedł ze środowiska przestępczego. I on cały czas przyjeżdża dzisiaj już jako człowiek trzeźwy i mówi Proszę księdza to wszystko zaczęło się od tego, że wtedy zamknąłem oczy i zobaczyłem Maryję” – mówi ksiądz Jarosław Klimczyk opowiadając o Gietrzwałdzie i objawieniach, które tam miały miejsce. Zapraszam na kolejny odcinek audycji Bliżej nieba.

 

Pomaga więźniom, bezdomnym, uzależnionym. Mówi o Miłości i dzieją się cuda.

To że, dzisiaj dzieci i młodzież przez tyle godzin wpatrują się w ekran telefonu czy komputera jest skutkiem tego, że nie otrzymały miłości od swoich rodziców – mówi Leszek Podolecki. Prowadzi warsztaty i zajęcia ze studentami. W ramach tych spotkań mówi o Pedagogice Okazywania Miłości w Rodzinie. Na swoich spotkaniach z młodzieżą, studentami, osobami pozbawionymi wolności, bezdomnymi doświadcza ogromnego deficytu okazywania Miłości. – Jakieś 80% młodzieży ma niekochanych ojców – mówi Pan Leszek. Założył Fundację Instytut św. br. Alberta, pomaga więźniom, bezdomnym, uzależnionym. Mówi im o miłości, przytula ich i dzieją się cuda.

 

Jak wyjść z alkoholizmu

Lech pił przez wiele lat. Jego bogiem stała się butelka. Przy niej znaleźli się przyjaciele, dziewczyny. Przy niej można było załatwić pracę. Był przekonany, że nie jest alkoholikiem. W końcu nie pije wynalazków i nie śpi na dworcu. Pewnego razu obudził się na dworcu, od wielu dni już opijając narodziny dziecka. Wypił też wynalazek. Zdał sobie sprawę, że jest alkoholikiem. Dowiedział się, że jest chory na chorobę, która nazywa się alkoholizm. Rozpoczęła się droga wychodzenia z nałogu.